Tag: Doom

KULK – Here Lies Kulk (2020)

KULK to duet z Londynu. Tworzą go: Thom Longdin (gitara i wokal) i Jade Ashleigh Squires (perkusja i syntezator). Płyta „Here Lies Kulk” to debiutancki album Brytyjczyków, który ukazał się 21 sierpnia 2020 roku w labelu Hot Fools Records. Muzyka KULK to prymitywna, surowa fala mocno sfuzzowanych gitar, złowrogo brzęczącego syntezatora, grzmiących bębnów i przestrzennego wokalu. Zdarzają się również ciche i klimatyczne przerywniki, które po chwili niszczone są kolejnym uderzeniem ciężkich i hałaśliwych riffów. Brzmienie mają potężne, aż trudno uwierzyć, że to tylko dwójka muzyków. Tworzą wokół swoich utworów niesamowitą, ponurą i niepokojącą atmosferę. Nie dali nam długo czekać na kolejne duże wydawnictwo i pod koniec października tego roku wyśmienity londyński label Hominid Sounds Records wyda drugi album Anglików. Jeśli lubicie Sleep, Melvins i Pigs Pigs Pigs Pigs Pigs Pigs Pigs to nie możecie przejść obojętnie obok takiego grania. Polecam gorąco!

Continue reading

Creep Diets – Creep Diets (2019)

Creep Diets powstali w 2017 roku, w Melbourne. Nazwa zespołu została zaczerpnięta z tytułu drugiego albumu brytyjskiej grupy Fudge Tunnel . Skład stanowią: Wayniac (wokal), Kator Anusworth (gitara), Ben Jones (gitara basowa) i Az Smith (perkusja). Debiutancki album „Creep Diets” został wydany własnym sumptem na CDRach, w ilości 100 sztuk. Pełen DIY. Szkoda, bo materiał wart jest wydania na lepszym nośniku. Premiera płyty miała miejsce 20 września 2019 roku. Muzyka zawarta na „Creep Diets” to zabójcza mieszanka sludge punka z elementami noise rocka. Jest ciężarowo jak należy, z mocno wywalonym do przodu dudniącym basem oraz wściekłym i agresywnym wokalem. Gwarantuję, że fani takich kapel jak: Fudge Tunnel, Buzzoven, Eyehategod, Bardus i Nightslug nie przejdą obojętnie obok płytowego debiutu Australijczyków. Polecam gorąco!!!

Continue reading

Sly & The Family Drone – Walk It Dry (2020)

Sly & The Family Drone to eksperymentalny kwartet działający w Londynie. Skład tworzą: Callum Buckland (perkusja, elektronika i wokal), James Allsopp (saksofon barytonowy), Ed Dudley (elektronika, wokal i perkusja) i Matt Cargill (elektronika, wokal i perkusja). Muzycy znani są z tego, że na swoich koncertach wchodzą w interakcję z publicznością. Album „Walk It Dry” miał swoją premierę 17 lipca 2020 roku. Wydany został w dwóch labelach – Feeding Tube Records i Love Love Records. Muzycznie mamy tutaj mieszankę free jazzu, eksperymentów elektronicznych, noise i dronów. Słuchacza atakują dwa zestawy perkusyjne, szalony free-jazzowy saksofon i masa elektronicznych dźwięków. Dobra i świeża to muzyka, ale przy tym niełatwa w odbiorze. Mnie zachwycili. Polecam tych angielskich freaków i ich najnowszą płytę.

Continue reading

The Black Furs ‎- Stereophonic Freak Out vol.1 (2019)

Argentyńskie trio The Black Furs powstało w Tapialwest, Buenos Aires. Tworzą je: Diego Rey (wokal i gitara), Eloy Garcia (gitara basowa) i Eloy Sariego Sierra (perkusja). Po debiutanckim albumie „Doomed Blues” (2016), kolejna druga płyta – „Stereophonic Freak Out vol.1”, ukazała się 13 sierpnia 2019 roku. Wydana została w dwóch wytwórniach – Stoner Witch Records i Golden Dawn Recordings. Znalazło się na niej 7 utworów. Album pełem jest ciężkiego i sfuzzowanego doom stoner rocka, mocno osadzonego w bluesie. Płyta powala potężnym brzmieniem i świetnymi riffami, wyróżniając się spośród masy stoner doomowych produkcji. Polecam!!!

Continue reading

Blood Ponies – Hoax (2019)

Blood Ponies to mroczny, postpunkowy duet z San Diego. Tworzą go: Jeffrey Cesare (wokal, gitara i syntezator) i Candice Renee (perkusja, wokal i syntezator). Swoją muzykę określają jako dystopian doom punk. Na swoim koncie band ma epkę „A Desolate Place ” (2017). 15 listopada 2019 roku pojawił się debiutancki album o nazwie „Hoax”, wydany własnym sumptem na LP. Materiał z płyty to hipnotyzujące psych-rockowe granie. Mamy tu perkusję bez talerzy, barytonowe wokale, które potrafią wybuchnąć histeryczną wściekłością, a wszystko podszyte chłodną i rozmytą gitarą Jeffrey. Warto poświęcić 35 minut, bo tyle trwa ten album i posłuchać, co ma do zaoferowania Blood Ponies . Polecam!!!

Continue reading