Tag: Art Punk

Pinch Points – Process (2022)

Pinch Points to postunkowy zespół z Melbourne. Skład to: Adam Smith (gitara i wokal), Jordan Oakley (gitara), Acacia Coates (gitara basowa i wokal), i Isabella Orsini (perkusja i wokal). Album „Process” to druga duża studyjna płyta w dorobku Australijczyków, która ukazała się 18 marca 2022 roku, w dwóch labelach – australijskim Mistletone i amerykańskim Exploding In Sound Records. Najnowsze wydawnictwo to 10 utworów utrzymanych w klimatach postpunkowych, punkowych i artpunkowych. Mamy tu brzęczące riffy i postrzępione gitary, naprzemienne damsko-męskie wokale, najczęściej krzyczane oraz napędzającą sekcje rytmiczną Coates i Orsini z krętym basem i dość zawiłym bębnieniem. Polecam najnowszą płytę Pinch Points.

Continue reading

The Lipschitz – Chevron (2021)

The Lipschitz to duet z Chicago. Tworzą go: Daniel Brady Lynch (gitara i wokal) i Rachael Boswell (perkusja i wokal). „Chevron” to druga, duża płyta w dorobku Amerykanów, która ukazała się 31 lipca 2021roku, w chicagowskim labelu Company Businesses Inc. Znalazło się na niej 14 utworów. Muzyka duetu ma garażowe brzmienie, poszarpane postpunkowe riffy, dynamiczna perkusje i damsko-męskie wokale. „Chevron” to świetny, minimalistyczny artpunkowy album, który posiada dobrą energię i groove. Polecam!

Continue reading

KULK – Here Lies Kulk (2020)

KULK to duet z Londynu. Tworzą go: Thom Longdin (gitara i wokal) i Jade Ashleigh Squires (perkusja i syntezator). Płyta „Here Lies Kulk” to debiutancki album Brytyjczyków, który ukazał się 21 sierpnia 2020 roku w labelu Hot Fools Records. Muzyka KULK to prymitywna, surowa fala mocno sfuzzowanych gitar, złowrogo brzęczącego syntezatora, grzmiących bębnów i przestrzennego wokalu. Zdarzają się również ciche i klimatyczne przerywniki, które po chwili niszczone są kolejnym uderzeniem ciężkich i hałaśliwych riffów. Brzmienie mają potężne, aż trudno uwierzyć, że to tylko dwójka muzyków. Tworzą wokół swoich utworów niesamowitą, ponurą i niepokojącą atmosferę. Nie dali nam długo czekać na kolejne duże wydawnictwo i pod koniec października tego roku wyśmienity londyński label Hominid Sounds Records wyda drugi album Anglików. Jeśli lubicie Sleep, Melvins i Pigs Pigs Pigs Pigs Pigs Pigs Pigs to nie możecie przejść obojętnie obok takiego grania. Polecam gorąco!

Continue reading

Conditioner Disco Group ‎– CDGLP (2019)

Artpunkowy zespół Conditioner Disco Group powstał w Portland. Skład to: Jason Nickle (wokal, syntezator, krowi dzwonek i woodblock), Travis D. Wiggins (saksofon, bongosy i krowi dzwonek), Danny Fish (gitara), Brendan Kelly Scott (gitara basowa) i Joel Lopez (perkusja). Tworzący grupę muzycy udzielają się w kapelach Collate, The Bedrooms, Cool Flowers, Cockeye i Magic Mouth. W 2018 roku Conditioner Disco Group wypuścili epkę na kasecie magnetofonowej, a po roku wydali debiutancki album o tytule „CDGLP”. Płyta ukazała się 15 kwietnia 2019 roku, w niezależnym labelu Maternal Voice Records ze Sztokholmu. Mastering zrobił Mike Young z australijskich grup garażowych – Eddy Current Suppression Ring, Total Control i Green Child. „CDGLP” to 40–minutowy brudny, ale taneczny artpunk, inspirowany dubem i ulicznym nowojorskim funk punkiem. Rytmowo-punkowe groove basu i bębnów wzbogacone zostało przez krowie dzwonki i przeplatane przesterowanymi dźwiękami gitary oraz saksofonu. Brakowało mi ostatnio takiego grania. Dla fanów: Liquid Liquid, PIL, DUDS, Devo i B-52. Polecam!!! Bardzo.

Continue reading

Mr. Wrong – Create A Place (2020)

Żeńskie trio Mr. Wrong powstało w 2016 roku, w Portland. Tworzą je: Moffett (gitara i wokal), Leona (gitara basowa i wokal) i Ursula (perkusja i wokal). Po debiutanckim albumie „Babes In Boyland” (2017) dziewczyny wydały drugą płytę zatytułowaną „Create A Place”. Premiera krążka miała miejsce 11 stycznia 2020. Najnowsze wydawnictwo, podobnie jak debiut, ukazało się w labelu Water Wing Records z Portland. Muzyka Mr. Wrong inspirowana jest postpunkiem lat 70-80, feministycznym punkiem i odrobiną new wave. Krótkie utwory (płyta trwa tylko 16 minut) przepełnione są wściekłymi wokalami, poszarpanymi gitarami i kopiącym basem. Całość jest tak naładowana energią, jakby dziewczynom wstrzyknięto 100% adrenaliny. Polecam!!!

Continue reading