Mini Skirt-Casino (2020)

Mini Skirt powstali w Byron Bay. Zespół tworzy trójka australijskich muzyków plus charyzmatyczny wokalista Jacob Boylan. Grają energetycznego punkowego pub rocka. Album „Casino” to ich debiutancka duża płyta wydana własnym sumptem. W Europie ukazała się w niemieckim niezależnym labelu – Erste Theke Tonträger Records. Płyta miała premierę 7 maja 2021 roku i znalazło się na niej 10 utworów. Muzycznie Australijczycy podają nam mieszankę garażowego rocka, surowego pub rocka, zadziornego punka z chrapliwym wokalem Jacoba. Fanom australijskich brzmień gorąco polecam.

Continue reading

Chimers – S/T (2021)

Australijski duet Chimers powstał w Wollongong. Tworzy go małżeństwo: Padraic (wokal i gitara) i Binx (perkusja). Debiutancki album „S/T” ukazał się 3 września 2021 roku, w dwóch labelach Poop Alley Records oraz 9am Records. Na płycie znalazło się 12 minimalistycznych i energetycznych piosenek. Chimers to rozjechana postpunkowo-garażowa gitara, melancholijny i emocjonalny wokal Padraica oraz backbeatowa perkusja Binx, nadająca utworom drive. Świetna płyta Australijczyków, łącząca garażowe brzmienia z motorycznym postpunkiem, wypełniona emocjonalnym indie rockiem i noise popem lat 90. Niby już przemielone wielokrotnie lata temu przez innych muzyków, to jednak nie mogę się od niej oderwać od paru dni. Polecam mocno!

Continue reading

Titanic Sea Moon-Titanic Sea Moon (2022)

To druga płyta słupskiego trio Titanic Sea Moon, wydana przez niezależny label Fonoradar Records, z datą premiery 27 stycznia 2022 roku. Skład pozostał niezmieniony, czyli Piotr Sulik (gitara, wokal i loopy), Rafał Szymański (gitara basowa) i Dariusz Dudziński (perkusja). Tym razem gościnnie dołączyła dwójka muzyków – na akordeonie: Małgorzata Florczak (Rigor Mortiss, That’s How I Fight, Hagal Studio) i na saksofonie tenorowym: Paweł Nałyśnik (ZZZU, Parampampam Trio). Na krążku znajdziemy 9 utworów, a całość trwa prawie 78 minut. Muzyczny rdzeń na drugim albumie stanowi nadal trans, od którego muzycy TSM odchodzą w rejony postrockowe, krautrockowe i psychodeliczne. Długie utwory są tak zagrane, że nie nudzą słuchacza – to pokazuje, jak bardzo są to doświadczeni i osłuchani muzycy, mający nadal dobre pomysły przy tworzeniu muzyki. Jest to płyta bardziej emocjonalna od wcześniejszej. Tekstowo zawsze byli świetni i nawet w przypadku użycia obcego liryku jest to świetny wybór. W numerze „Drobnych piach” padło na tekst Grzegorza Kaźmierczaka z Variété, uważanego w środowisku muzycznym za jednego z najlepszych w tej dziedzinie w kraju. Mogę śmiało polecić najnowszą płytę transowców z Pomorza.

Continue reading