Tag: Synth

NOTS – Cosmetic (2016)

NOTS to dziewczęca  kapela z Memphis. W skład zespołu wchodzą: Natalie Hoffmann (wokal/gitara), Meredith Lones (gitara basowa), Alexandra Eastburn (klawisze) i Charlotte Watson (perkusja). Kapela powstała w Memphis w 2011 i została założona przez: gitarzystkę i wokalistkę Natalie Hoffmann z grupy  Ex-Cult i perkusistkę Charlotte Watson z innej grupy o nazwie Manateees do których dołączyły pozostałe dwie dziewczyny i tak się skrystalizował skład tej dziewczęcej garage punkowej grupy. Ich debiutancki album ” We Are Nots ”  został wydany w 2014  Jest to ich drugi duży album wydany 9 września 2016 dla londyńskiego Heavenly Recordings na którym znalazło się 9 utworów. Muzycznie dziewczyny lutują niezłą synth punkową garażówkę z analogowym syntezatorem  i do tego z zadziornym dziewczęcym punkowym wokalem  Hoffmann. Na nowej płycie dziewczyny trochę zwalniają i  eksperymentują przez co jest mniej skocznie jak na wcześniejszej płycie. Dla mnie bardzo fajny album i zaczynam interesować się tą kapelą. Warto by było je kiedyś zobaczyć. Dla fanów syntezatorowego garażowego zadziornego punka pozycja warta przesłuchania. Polecam !!!

 

 

 

Continue reading

Le Prince Harry – It’s Getting Worse (2012)

Le Prince Harry to belgijska kapela z miasta Liège. Jest to trio w składzie: Synth LiO (wokal/syntezator/gitara), Snon (gitara basowa/syntezator) i Gérald (perkusja). Powstała w 2006. Na swym koncie mają dwie epki i dwa splity. Jest to ich debiutanckie wydawnictwo, które ukazało się 10 maja 2012. Album został wydany przez   Teenage Menopause  Records i Rockerill Records. Belgowie grają mieszankę garażowego synth punka w stylu legendarnych The Screamers oraz postpunka i rock”n”rolla. Jest to kawał świetnego syntezatorowego punka. Opętańcze syntezatory robią tu niezłą robotę. Lubię takie schizolskie granie. Dla fanów: Devo, The Screamers, Pop.1280 itd. Polecam !!!

 

Continue reading

Koncerty: The Soft Moon + Under The Skin – 24 marzec 2016, Gdański Teatr Szekspirowski, Gdańsk

The Soft Moon + Under The Skin – 24 marzec 2016, Gdański Teatr Szekspirowski, Gdańsk

W marcowy wieczór wybrałem się z kumpelą Melą na koncert The Soft Moon do Gdańska. Koncert miał odbyć się w Gdańskim Teatrze Szekspirowskim. Jest to od zeszłego roku nowe miejsce koncertowe w Trójmieście. Byłem tam wcześniej na dwóch koncertach:  na dubowo-krautrockowym Automat i pionierach analogowej elektroniki Qluster. Po dojechaniu SKM i małym spacerze dotarliśmy do teatru. Wewnątrz spotkaliśmy paru znajomych, z którymi, po krótkich rozmowach udaliśmy się na salę zobaczyć support,  jakim było krakowskie trio Under The Skin. Niestety, dotrwałem do 3 utworów i opuściłem salę. Strasznie mnie wynudzili. Po koncercie Under The Skin i krótkiej przerwie na scenie pojawili się The Soft Moon. Zespół, na który tu przyszedłem. Nie można ich nazwać pełnowymiarowym zespołem, ponieważ trzon kapeli tworzy jedna osoba, czyli Luis Vasquez – Amerykanin latynoskiego pochodzenia z San Francisco, założyciel The Soft Moon i stały członek tej formacji. Poczynania muzyczne kapeli śledzę już od pierwszej płyty, jestem fanem. Miałem okazję widzieć ich wcześniej dwa razy: na Off Festivalu w 2013 w Katowicach i w klubie B90 w Gdańsku w ramach Soundrive Fest 2013. Koncert rozpoczął hałaśliwie buczący syntezator i poszło. Było sporo elektroniki. Mroczne i chłodne  dźwięki przeplatane tanecznymi motywami. Gitary, syntezator, perkusja elektroniczna i perkusja żywa. Wszystko to tworzyło niesamowity zimny klimat. Nagłośnienie i oprawa świetlna była zawodowa. Dzięki temu koncert rewelacyjnie się słuchało i oglądało. Tak powinny być nagłaśniane wszystkie koncerty w Polsce. Publika bardzo dobrze się bawiła. Przykładem była dziewczyna, która stała przede mną i cały koncert wyginała się w rytm muzyki Kalifornijczyków. Zaskoczyła mnie też frekwencja na tym koncercie, było naprawdę dużo ludzi. Koncert trwał ponad godzinę i zakończony został jeszcze bisem. Mogę śmiało powiedzieć, że był to najlepszy koncert The Soft Moon z trzech, jakie widziałem. Wszystko było świetne, czyli akustyka, oświetlenie (robiło klimat) i lista zagranych utworów. Jedyne do czego mogę się doczepić to, że jednak wolę The Soft Moon w bardziej dynamicznych utworach. Ja, Mela i paru znajomych było zadowolonych z czwartkowego wieczoru. Koncert bardzo udany.

Foto. Paweł Jóźwiak

_DSF7099

_DSF7115

_DSF7129

_DSF7153

_DSF7170

_DSF7188

_DSF7203

_DSF7229

_DSF7253

Continue reading

Six Finger Satellite – Severe Exposure (1995)

Six Finger Satellite pochodzą z amerykańskiego miasta Providence w stanie Rhode Island. Zespół powstał w 1990 roku w składzie: J. Ryan (wokal/klawisze ),  John MacLean (gitara), Peter Phillips (gitara), Chris Dixon (gitara basowa) i Rick Pelletier (perkusja). Swoje pierwsze 4 duże płyty wydali  w wytwórni Sub Pop Records. Muzyka tych odszczepieńców bardzo się różniła się od tego co wtedy wydawali w Sub Pop. Płyta „Severe Exposure” wydana została w 1995 roku. Jest to ich druga płyta. Muzyka na niej to mieszanka posthardcore, postpunka podlanego synthem i industrialem . Klawisze są opętane, a cała płyta ma atmosferę  niezłego szaleństwa. Bardziej im muzycznie do Killing Joke lub Devo niż Black Sabbath czy Led Zeppelin, które w większości inspirowały kapele z Sub Pop w tym czasie. Słychać też, że panowie nasłuchali się sporo Chrome. A więc krótko i na temat. Posłuchajcie tej płyty, bo to niezła jazda.

Six Finger Satellite - Severe Exposure (1995)

Six Finger Satellite – Severe Exposure (1995)                Sub Pop Records

Lista utworów :

1) Bad Comrade
2) Parlour Games
3) White Queen to Black Knight
4) Pulling a Train
5) Simian Fever
6) Cock Fight
7) Dark Companion
8) Where Humans Go
9) Rabies (Baby’s Got The)
10) Board The Bus
 

 

 

Continue reading

Pleausure Symbols

Zimny syntezator, bucząca pulsująca basówa i do tego smutne z pogłosami schowane wokale to duet dziewczyn z Brisbane. Jasmine Dunn i Phoebe Paradis. Nagrały dwa utwory w roku 2014 i cisza.Wiadomo, że Australijczycy spuściznę w takim graniu mają. Dziwi mnie tylko to, że mając tam tyle słońca potrafią wydobyć takie dobre i mocno dołerskie utwory.Te dwa utwory są wyśmienite.Jest mocny,twardy bas wysunięty do przodu. Lodowaty syntezator i smutny wokal najbardziej schowany i wychodzi im prześwietny synth coldwave. No dziewczyny nagrały kawał dobrej muzy i szkoda,że znikły. Nic nie robią w tym temacie,bo te dwa numery są bardzo dobre w tej masie nowych i nie nowych zespołów coldwave, darkwave, synth itd. Ubolewam nad tym,bo mógł być świetny zespół.

10854921_401665810001979_8348688574582848187_o10920905_429315920570301_1646843108035859835_nR-7544526-1443695802-2410.jpeg

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Continue reading