Tag: Synth

Le Prince Harry – Synthetic Love (2017)

Le Prince Harry to stworzony w 2006 roku belgijski duet z miasta Liège. Trzon zespołu stanowią obecnie: Cul d’ACIER „Beton Mortel” (gitara, wokal i syntezator) i Swiff Ball „Allan Snon” (gitara basowa, syntezator, maszyny). Wcześniej grał z nimi perkusista Gérald. Mają na swym koncie debiutancki krążek ” It’s Getting Worse” (2012) i split z kanadyjską dance punkową kapelą Duchess Says. Drugi album bandu wydany został 17 maja 2017 roku, dla parysko – brukselskiej wytwórni Teenage Menopause Records. Jest tutaj 11 numerów, które krótko można określić jako mieszankę zniekształconych analogowych syntezatorów z buczącym postpunkowym basem i kłującą ,zimną, metaliczną gitarą oraz maszynowymi beatami. W dwóch utworach wystąpiła na wokalu gościnnie Emma Wahlgren ze szwedzkiego duetu The Guilt. Jeden z utworów „We Are The Public” to cover szkockiej formacji electropunkowej Motomark. 16 czerwca Belgowie zagrali w warszawskim Pogłosie, w ramach wydarzenia pod nazwą „Old Skull” (rekomenduję koncerty z tego cyklu – byłem i nie zawiodłem się). Zdecydowanie polecam nowy album Belgów – dla fanów syntetycznego punka to pozycja nie do odrzucenia !!!

 

 

Continue reading

So Pitted – Neo (2016)

So Pitted to amerykańskie trio z miasta Seattle. Kapele tworzą dwaj panowie i jedna niewiasta: Nathan Rodriguez, Liam Downey i Jeannine Koewler. Na debiutanckim albumie wydanym dla Sub Pop Records 19 lutego 2016 roku znajdziemy 11 numerów. Sub Pop Records znowu wypuścił ciekawą hybrydę. Muzyka zawarta na tej płycie to mieszanka punka w stylu „flliperowskim” i synth punkowych brzmień kapel takich jak np. wyśmienici Six Finger Satellite. Brzmienie jest tu brudne, mroczne gęste jak smoła, wydobyte z zawilgoconych piwnic i garaży Seattle. Mimo, że nie używają basu, słychać go w ich muzyce wyraźnie, a to za sprawą gitary podłączonej do wzmacniacza basowego. Polecam to ciekawe granie. Fani: Flippera, Devo, Six Finger Satellite i Love 666 nie będą zawiedzeni.

Continue reading

Black Monuments – Black Monuments (2016)

Black Monuments to kapela z powstała w mieście Grand Rapids w stanie Michigan. W skład jej wchodzi:  McFarlane  (wokal), Ryan Cappelletti (gitara basowa), Mat Mier (syntezator) i Mike Houseman (perkusja). Materiał ten w ilości 50 sztuk został wydany na kasecie magnetofonowej 1 kwietnia 2016. Szkoda, że panowie bawią się w tak minimalne nakłady i wydają na tak słabym nośniku jakim jest niestety kaseta magnetofonowa. Na kasecie znalazło się 13 numerów. Muzycznie to co chłopaki grają to mroczny, garażowy, synth punk, który z pewnością zadowoli fanów takich kapel jak:  Lost Sounds, The Screamers, Vex, The Spits. Fajnie by było, gdyby wydane zostało to na winylu i cd, w większym nakładzie, bo muzyka jest naprawdę warta uwagi. Polecam trochę śmietnikowego synth punka w dobrym wykonaniu.

 

 

Continue reading

Marvin – Barry (2013)

Marvin to francuskie trio z miasta Montpellier. Kapelę tworzą : Emilie Rougier (klawisze), Frédéric Conte (gitara, klawisze) i Grégoire Bredel (perkusja). Jest to ich jak dotąd ostatni album w dorobku wydany w czerwcu 2013 czyli, aż trzy lata temu co mnie niezmiernie martwi, że ta fajna kapelka mogła zakończyć działalność. Wydało ją francuskie Africantape Records i jest tam 9 utworów. Muzycznie ta płyta to mieszanka noise rocka, math rocka z niemieckim krautrockiem w stylu Kraftwerk i space rockiem Hawkwind. Ja będąc kiedyś na ich koncercie nazwałem ich „noise rockowym Hawkwind”. Był to jeden z najlepszych występów tego festiwalu w Lyonie, gdzie  grali. Płyta dla fanów math rockowych połamańców połączonych z cyber dźwiękami. Zapraszam do posłuchania tego dobrego albumu.

 

 

 

Continue reading

Rakta – III (2016)

Rakta to dziewczęca postpunkowa  kapela z São Paulo w Brazylii. Jest to ich najnowszy i pierwszy duży album nagrana w trzy osobowym składzie: Maria Paula Aurora (wokal, syntezator), Carla Boregas (gitara basowa) i  Nathalia Viccari (perkusja). Płyta wydana została przez wydawnictwo Iron Lung Records z Seattle 8 lipca 2016 i znalazło tu 5 utworów. Muzycznie dziewczyny poszły do przodu i nie są już brazylijską kopią Xmal Deutschland . Na tym albumie poszły bardziej w klimaty krautrockowe i eksperymenty. Nadal jest tu ten niesamowity mroczny klimat dark wave  i wszędzie są te pogłosy i echa, które robią niezłą psychodelię w głowie. Jest to muzyka niezwykle przestrzenna i hipnotyczna wprowadzająca w trans. Dziewczyny wymieszały starą klasyczną zimną falę z krautrockiem, plemiennością i poeksperymentowały trochę w związku z tym wyszła im całkiem niezła mikstura muzyczna. W ten sposób krystalizuje się całkiem niezły, nowy i nietuzinkowy, ciekawie brzmiący  zespół. Trzymam kciuki za dziewczyny, bo słyszę, że będzie z nich coś naprawdę fajnego jeśli będą  szły w tym kierunku. Ja jestem fanem i polecam tą płytę.

 

 

Continue reading