Tag: Sludge

USA/MEXICO – Laredo (2017)

USA/MEXICO to nowa kapela Kinga Coffeya z Butthole Surfers. W składzie są jeszcze panowie: Craig Clouse (Shit And Shine/Todd) i Nate Cross (of When Dinosaurs Ruled The Earth, Expensive Shit, Marriage). Za siedzibę obrała sobie teksańskie miasto Austin. Jest to ich debiutancki album wydany przez angielski label Riot Reason Records 2 czerwca 2017. Album „Laredo” jest do granic możliwości sfuzzowany, dużo tu zgrzytliwych, dusznych i dudniących brzmień. Ta kwaśność w brzmieniu i zniekształcone kosmiczne wokale od razu rzucające mi na myśl mojego ulubieńca kosmitę Heliosa Creeda. Nad całą płytą unosi się duch Trance Syndicate Records (wytwórni, której szefem był King Coffey). Są tu  smaczki przypominające mi dokonania takich kapel jak Crust lub wcześniejszą kapelę Coffeya Drain. Nie jest to muzyka łatwa i przyjemna, ale brakowało mi takiej muzyki od dawna, a Coffey i jego koledzy z zespołu mi to dostarczyli. Tego szaleństwa w muzie, tego kwasu. Album dla fanów: Butthole Surfers, Helios Creed, Crust, Drain i Terminal Cheescake. Ja już uwielbiam. Dobre kwaśne granie. Polecam !!!

 

 

Continue reading

Manta Birostris – Tasamouh (2014)

Manta Birostris powstał w 2012 jako duet w składzie: Adam Sokół (gitara i wokal) i Łukasz Kowalik (perkusja). Obecnie jest to jednosobowy projekt. Tasamouh to debiutancki album wydany 14 kwietnia przez Kotwica Kolektyw. Skład w tym czasie uległ zmianie i zamiast Łukasza zagrał tu Wojciech Misztal (gitara basowa) plus tacy muzycy jak: Julita Hanuszkiewicz (wokal), Adib Shamoun (instrumenty perkusyjne i wokal), Dariusz „Expert” Eckert (wokal), Paweł Mamryk (saksofon) i Joey Doll (gitara basowa). Jest tu 7 numerów plus dwa bonusowe. Muzycznie album to mieszanka wczesnego sludge, noise rocka, hardcore punk lat 80/90  z odrobiną folku Bliskiego Wschodu, a także muzyką klasyczną . Jak  Adam określił ten album, że jest to  podróż do świata moich przemyśleń, na temat ludzkiej natury, Boga, społeczeństwa, idei, wkomponowanych w brudną punkową estetykę. Album inspirowany podróżami po Bliskim Wschodzie. Podchodziłem do płyty parokrotnie i raczej nie kupili mnie wolę jednak jeśli chodzi o połączenia ento arabskiego takich sprawdzonych wykonawców jak Badawi, Jerusalem In My Heart i Muslimgauze. Dla fanów : Neurosis,  La Aferra, His Hero Is Gone, wczesnej Armii i dźwięków Bliskiego Wschodu ten album może zaciekawić. 

 

Continue reading

Krause – 2am Thoughts (2017)

Krause to grecka kapela, którą tworzą: Charalampos Kourkoulis (gitara i wokal), Alexandros Vagenas (gitara i wokal),  Kwstas Kangelaris (gitara basowa) i Nikos Prapas (perkusja).Tak Grecy grający energetycznego, wysokooktanowego ciężkiego noise rocka powstali w 2015 w Atenach. Jest to ich debiutancki album wydany 3 lutego 2017 dla angielskiej wytwórni Riot Season Records. Muzycy Krause wywodzą się z różnych scen i gatunków muzycznych i grali w takich kapelach jak:  VULNUS, Cut off, Rita Mosss, Casual Nun, Progress of Inhumanity, Dusteroid i Straighthate. Muzyka zawarta na tej płycie to brudny, agresywny i ciężki noise rock lat 90 inspirowany kapelami z Amphetamine Reptile Records i Trance Syndicate Records. Fani takich kapel jak: Unsane, Cherubs, Today Is The Day i Helmet nie będą zawiedzeni, bo zawarta tutaj luta jest naprawdę bardzo dobra. Wyśmienicie jest to podane przez Greków. Polecam fanom noise rocka lat 90.

 

 

 

Continue reading

The Cloth – Touched (2016)

The Cloth  powstał w 2012 w mieście Filadelfia i postanowili grać hałaśliwą muzykę w ciemnych i zadymionych miejscach. W skład tego tria wchodzą panowie: Tom Von Count (gitara basowa i wokal), Nathaniel Jaffe (gitara i wokal) i Jake Van Der Linde (perkusja). Przez zespół przewinęło się kolejno trzech perkusistów: Sean, Kevin i Jamie. Jest to ich debiutancki album wydany dla Reptillian Records  9 listopada 2016. Wcześniej Filadelfijczycy wydali również w Reptillian w roku 2013 singla ”Number One” z 4 numerami. Na „Touched” znalazło się 10 ciężarowych sludge – noisowo rockowych utworów. Płyta utrzymana w mrocznych klimatach Neurosis, połączonych z  noise rockiem Hammerhead i Unsane  i brudnym sludgem po linii Eyehategod i innych hord. Debiutancki album filadelfijskiej załogi to rzetelnie zagrany dobry, ciężki i neurotyczny sludge noise rock. Nic nowego i  odkrywczego, ale dla mnie fana noise rocka po prostu fajny album do posłuchania. Słuchać głośno. Płyta po którą warto sięgnąć i posłuchać. Polecam !!!

 

Continue reading

Domkraft – The End Of Electricity (2016)

Domkraft to szwedzkie trio z miasta Sztokholm. W skład kapeli wchodzą: Martin Widholm (gitara), Martin Wegeland  (gitara basowa i wokal) i Anders Dahlgren (perkusja). Jest to drugi album tego rewelacyjnego tria wydany 16 października 2016 dla Magnetic Eye Records i znalazło się tutaj 7 numerów. Chłopaki muzycznie obracają się w klimatach doom stonera zmieszanego ze space rockiem i krautem. Numer pierwszy z płyty zaczyna się niesamowicie ciężkim, przesterowanym i charczącym basem. Album „The End Of Electricity”  to w całości potężna dawka bardzo ciężkich, przesterowanych gitar wgniatających w fotel i oszczędnego wokalu, który sprawia wrażenie jakby nawoływał kogoś plus masa psychodeliczno – kosmicznych smaczków. Dawno nie słyszałem tak fajnie brzmiącego albumu i w dodatku świetnie wyprodukowanego. Dla fanów: Sleep, Electric Wizard, Monster Magnet i Ufomammut. Polecam ten świetnie brzmiący album.

 

Continue reading