Tag: Sludge

Manta Birostris – Tasamouh (2014)

Manta Birostris powstał w 2012 jako duet w składzie: Adam Sokół (gitara i wokal) i Łukasz Kowalik (perkusja). Obecnie jest to jednosobowy projekt. Tasamouh to debiutancki album wydany 14 kwietnia przez Kotwica Kolektyw. Skład w tym czasie uległ zmianie i zamiast Łukasza zagrał tu Wojciech Misztal (gitara basowa) plus tacy muzycy jak: Julita Hanuszkiewicz (wokal), Adib Shamoun (instrumenty perkusyjne i wokal), Dariusz „Expert” Eckert (wokal), Paweł Mamryk (saksofon) i Joey Doll (gitara basowa). Jest tu 7 numerów plus dwa bonusowe. Muzycznie album to mieszanka wczesnego sludge, noise rocka, hardcore punk lat 80/90  z odrobiną folku Bliskiego Wschodu, a także muzyką klasyczną . Jak  Adam określił ten album, że jest to  podróż do świata moich przemyśleń, na temat ludzkiej natury, Boga, społeczeństwa, idei, wkomponowanych w brudną punkową estetykę. Album inspirowany podróżami po Bliskim Wschodzie. Podchodziłem do płyty parokrotnie i raczej nie kupili mnie wolę jednak jeśli chodzi o połączenia ento arabskiego takich sprawdzonych wykonawców jak Badawi, Jerusalem In My Heart i Muslimgauze. Dla fanów : Neurosis,  La Aferra, His Hero Is Gone, wczesnej Armii i dźwięków Bliskiego Wschodu ten album może zaciekawić. 

 

Continue reading

Krause – 2am Thoughts (2017)

Krause to grecka kapela, którą tworzą: Charalampos Kourkoulis (gitara i wokal), Alexandros Vagenas (gitara i wokal),  Kwstas Kangelaris (gitara basowa) i Nikos Prapas (perkusja).Tak Grecy grający energetycznego, wysokooktanowego ciężkiego noise rocka powstali w 2015 w Atenach. Jest to ich debiutancki album wydany 3 lutego 2017 dla angielskiej wytwórni Riot Season Records. Muzycy Krause wywodzą się z różnych scen i gatunków muzycznych i grali w takich kapelach jak:  VULNUS, Cut off, Rita Mosss, Casual Nun, Progress of Inhumanity, Dusteroid i Straighthate. Muzyka zawarta na tej płycie to brudny, agresywny i ciężki noise rock lat 90 inspirowany kapelami z Amphetamine Reptile Records i Trance Syndicate Records. Fani takich kapel jak: Unsane, Cherubs, Today Is The Day i Helmet nie będą zawiedzeni, bo zawarta tutaj luta jest naprawdę bardzo dobra. Wyśmienicie jest to podane przez Greków. Polecam fanom noise rocka lat 90.

 

 

 

Continue reading

The Cloth – Touched (2016)

The Cloth  powstał w 2012 w mieście Filadelfia i postanowili grać hałaśliwą muzykę w ciemnych i zadymionych miejscach. W skład tego tria wchodzą panowie: Tom Von Count (gitara basowa i wokal), Nathaniel Jaffe (gitara i wokal) i Jake Van Der Linde (perkusja). Przez zespół przewinęło się kolejno trzech perkusistów: Sean, Kevin i Jamie. Jest to ich debiutancki album wydany dla Reptillian Records  9 listopada 2016. Wcześniej Filadelfijczycy wydali również w Reptillian w roku 2013 singla ”Number One” z 4 numerami. Na „Touched” znalazło się 10 ciężarowych sludge – noisowo rockowych utworów. Płyta utrzymana w mrocznych klimatach Neurosis, połączonych z  noise rockiem Hammerhead i Unsane  i brudnym sludgem po linii Eyehategod i innych hord. Debiutancki album filadelfijskiej załogi to rzetelnie zagrany dobry, ciężki i neurotyczny sludge noise rock. Nic nowego i  odkrywczego, ale dla mnie fana noise rocka po prostu fajny album do posłuchania. Słuchać głośno. Płyta po którą warto sięgnąć i posłuchać. Polecam !!!

 

Continue reading

Domkraft – The End Of Electricity (2016)

Domkraft to szwedzkie trio z miasta Sztokholm. W skład kapeli wchodzą: Martin Widholm (gitara), Martin Wegeland  (gitara basowa i wokal) i Anders Dahlgren (perkusja). Jest to drugi album tego rewelacyjnego tria wydany 16 października 2016 dla Magnetic Eye Records i znalazło się tutaj 7 numerów. Chłopaki muzycznie obracają się w klimatach doom stonera zmieszanego ze space rockiem i krautem. Numer pierwszy z płyty zaczyna się niesamowicie ciężkim, przesterowanym i charczącym basem. Album „The End Of Electricity”  to w całości potężna dawka bardzo ciężkich, przesterowanych gitar wgniatających w fotel i oszczędnego wokalu, który sprawia wrażenie jakby nawoływał kogoś plus masa psychodeliczno – kosmicznych smaczków. Dawno nie słyszałem tak fajnie brzmiącego albumu i w dodatku świetnie wyprodukowanego. Dla fanów: Sleep, Electric Wizard, Monster Magnet i Ufomammut. Polecam ten świetnie brzmiący album.

 

Continue reading

Brothers of the Sonic Cloth – Brothers of the Sonic Cloth (2015)

Fanem Tada Doyla byłem od zawsze w związku z tym wpis z jego nową kapelą musi być. Brothers of The Sonic Cloth to jego nowa grupa, gdzie gra na gitarze i ryczy do mikrofonu. Skład uzupełniają jego żona Peggy Doyle, która gra na gitarze basowej i perkusista Dave French. Jest to ich debiutancki album nagrany dla Neurot Records i wydany 17 lutego 2015. Miksem zajął się sam Billy Anderson. Płyta zawiera 7 utworów i jest to porządne, rasowe i ciężkie łojenie w gitary. Tad Doyle nie zawodzi i nagrał kawał dobrej muzy. Ja miałem to szczęście widzieć ich koncert 13 kwietnia tego roku w Berlinie w klubie Musik & Frieden. Koncert wymarzony: mała salka koncertowa i publiki z 50 osób czyli kameralny gig. To co ta ekipa z Seattle wydobyła z instrumentów w ten wieczór zapamiętam do końca życia. Jechałem nastawiony sceptycznie do tego koncertu, wiadomo wiek robi swoje i mogą nie dać rady, a tu takie miłe zaskoczenie. Tad koncert rozpoczął  krótką medytacją i zaczęli swoje walce. Dawno tak ciężkiego koncertu nie widziałem jeśli chodzi o brzmienie. Ciężar okrutny przetoczył się przeze mnie. Godzinna dawka solidnego doomowego grania z bisem na zakończenie. Na bis zagrali nowy numer z nadchodzącej płyty. Chciałem jeszcze dodać, że na koncercie dodatkowo grała jeszcze jedna gitarzystka. Koncert wyśmienity i  umocnił mnie w przekonaniu, że Tad Doyle to jednak marka na której się nie zawiedziesz. Przykładem są moi znajomi, którzy pojechali na holenderski festiwal Roadburn, a ja przy okazji poleciłem im pójście na koncert  Brothers of The Sonic Cloth. Kapeli nie znali, ale zaufali mi i wybrali się  na koncert, a po nim stwierdzili, że był to jeden z najlepszych gigów tego festiwalu. Tak więc polecam ten album weteranów sceny Seattle.


Continue reading