Tag: Psychedelic

Dethscalator – Racial Golf Course No Bitches (2013)

Dethscalator powstali w 2008 roku w londyńskim Hackney. Zespół tworzą: Dan Chandler (wokal), Matt Ridout (gitara), Kevin Morpurgo (gitara basowa) i Stuart Bell (perkusja). Pierwszym ich wydawnictwem był minialbum demo „Dethscalator”(2008), a później split z Hey Colossus wydany w 2009 roku. Po pięciu latach działalności, w 2013 roku, wydają debiutancki album ” Racial Golf Course No Bitches” w labelu Riot Season Records. Jest na nim 10 piosenek inspirowanych noisowymi kapelami lat 80- 90, takimi jak: Killdozer, Shorty, Jesus Lizard, Melvins, Brainbombs, Unsane, Butthole Surfers, Fudge Tunnel, sludgem Eyehategod i momentami space rockiem. Dethscalator tworzą rozjeżdżające się, brudne i ciężkie ściany metalicznego hałasu gitarowego. Wokal Dana Chandlera jest wściekły i zniekształcony, przypominający Dawida Yowa z Jesus Lizard. Takie granie spowodowało, że zostali wrzuceni do worka z kapelami noise rock weirdos. Istnieje coś takiego. Płyta godna uwagi. Polecam !!!

 

Continue reading

Casual Nun – Psychometric Testing By​.​.​. (2017)

Casual Nun to wielonarodowy kolektyw, który powstał w Londynie. Tworzą go: Vasili Sakkos (wokal), Matt Ridout (gitara), Iraklis Theocharopoulos (gitara basowa) i na dwóch zestawach perkusyjnych grają – Julia Owen oraz Philip Kaponis. Muzycy wywodzą się z takich kapel jak Dethscalator, Throne i Kooba Tercu. ” Psychometric Testing By​.​.​. ” to ich drugi pełnowymiarowy album, wydany dla brytyjskiego labelu Box Record 25 marca 2017 roku. Płyta zawiera 5 utworów, które zainspirowane są zarówno niemieckim krautrockiem lat 70 ( Ash Ra Tempel, Amon Duul itd.), noisową japońską psychodelią lat 90 (Up-Tight, Ohkami No Jikan i Acid Mothers Temple ) jak i londyńskimi pionierami kosmicznej psychodelii Hawkwind. Zniekształcony i hipnotyczny gitarowy szum, dwie dudniące perkusje plus nafaszerowany efektami wokal dają niesamowite odurzone, głośne i garażowe brzmienie Casual Nun . Fani takich kapel jak: Terminal Cheesecake, GNOD, The Heads i Loop koniecznie muszą zapoznać się z muzyką tych Londyńczyków. Polecam kawał dobrego psyche !!!

 

 

 

Continue reading

His Electro Blue Voice – Mental Hoop (2017)

His Electro Blue Voice powstał we włoskim Como w 2014 roku. Założony przez Francesco Marianiego jest właściwie jednoosobowym projektem, do którego włoski artysta dobiera sobie pozostałych muzyków. W kapeli i na wcześniejszych płytach grali Claudia Manili (gitara basowa) i Andrea Napoli (perkusja). Obecny skład to: Francesco Mariani (wokal, gitara i gitara basowa) i Andrea Cantaluppi (perkusja). Pierwsza debiutancka płyta „Ruthless Sperm” została wydana przez seattlowski Sub Pop Records. Dyskografię uzupełnia kilka singli, epka i dwa splity – z włoskim Havah i francuskim Nuit Noire. Wydawane były one w znakomitych wytwórniach, takich jak: Sacred Bones, Avant!, S-S Records, Holidays i Bat Shit Records. Drugi pełnowymiarowy album „Mental Hoop” ukazał się 24 listopada 2017 roku w dwóch labelach Maple Death Records i Iron Lung Records. Trwające 35 minut wydawnictwo to mroczny postpunk i new wave w stylu Killing Joke, z hałaśliwym metaliczno – szumiastym brzmieniem industrialnym przywołującym dokonania chicagowskiego Ministry. Całość mocno zaprawiona jest psycho – krautową motoryką co powoduje, że płyta trochę za szybko nam przemyka. Dobrą robotę wykonał tu Francesco Mariani , dzięki czemu „Mental Hoop” mocno wciąga i słucha się go wyśmienicie. Polecam gorąco !!!

 

Continue reading

Lastryko – Lastryko (2017)

Lastryko to psychodeliczne trio z Trójmiasta. Tworzą je: Artur Bieszke (gitara i wokal), Wojtek Lacki (gitara basowa) i Jacek Rezner (perkusja). W Lastryko grają doświadczeni muzycy, którzy zdobywali szlify muzyczne w trójmiejskich grupach Ampacity, Kyst, Kurtz, Wilga, Baden Baden i 1926. Początkowo kapela funkcjonowała jako Walrus Alphabet. Nazwa Lastryko pojawiła się po odejściu perkusisty Tomka Zaborowskiego i zastąpieniu go Jackiem Reznerem, dobrym trójmiejskim bębniarzem. Zdaniem chłopaków „nazwa jest prosta, ładna i elegancko się wymawia, więc według naszych obliczeń kariera estradowa powinna ruszyć” Debiutancki materiał został nagrany w listopadzie 2016 roku, w gdyńskim studiu White Noise Studio, przez Maćka Szkudlarka. Album ujrzał światło dzienne 14 września 2017 roku i wydała go gdyńska oficyna Music Is The Weapon. Na płycie znajduje się 8 utworów utrzymanych w stylu lekkiej psychodelii zahaczającej o postrockowe przestrzenne granie. Trójmiasto słynie z niezłych zespołów psychodelicznych i mam tu na myśli takie kapele jak: 1926, Ampacity, Popsysze i Lonker See. Po wysłuchaniu płyty i obejrzeniu dwóch ostatnich koncertów uważam, że Lastryko mogą śmiało do nich dołączyć. Jednym z wielu plusów płyty jest wokal Artura Bieszke, do którego nie mam żadnych zastrzeżeń, mimo uprzedzeń do polskich wokalistów. W tym przypadku idealnie pasuje do ich ciepłej i przestrzennej muzyki. Album „Lastryko” jest bardzo przemyślany i pełno tam fajnych smaczków gitarowych. Mimo, że nie przekonałem się do nich od razu – teraz z czystym sumieniem polecam tę nową, nadmorską psychodelię.

 

 

Continue reading

Minami Deutsch – Minami Deutsch (2015)

Minami Deutsch powstało 2014 roku w Tokio jako krautrockowe trio. Debiutancki album „Minami Deutsch” nagrali w składzie: Kyotaro Miula (gitara, wokal i syntezator), Tatsuhiko Rauschenberg (gitara) i Takuya Nozaki (perkusja). Obecnie kapela jest kwartetem, w którym ze starego składu pozostał tylko sam założyciel formacji, Kyotaro Miula. Jedyna jak do tej pora pełnowymiarowa płyta została wydana 2015 roku, w Japonii, przez tokijskie Guruguru Brain Records, a w Europie przez brytyjski label Cardinal Fuzz Records. Wydawnictwo zawiera 6 świetnych psychodeliczno – krautowych utworów. Od lat wiadomo, że wykonujące zachodnią muzykę zespoły z Kraju Kwitnącej Wiśni potrafią to robić idealnie, przy okazji dodając swe japońskie szaleństwo. Tutaj może tego szaleństwa nie ma , ale są za to rewelacyjnie zagrane numery w duchu starego niemieckiego krautrocka, z dostrzegalnymi dużymi wpływami Neu ! i Can. Zimna motoryka Neu ! , szeptane japońskie wokale, eksplozje mocno przesterowanej gitary i to wszystko dryfujące w przestrzeni. Polecam dobrze zagrany kraut rock.

 

 

Continue reading