Tag: Noise rock

Maszyny i Motyle – Czas (2017)

Maszyny i Motyle to duet z miasta Warka. Tworzą go obecnie: Grzegorz Chudzik ( gitara basowa, programowanie rytmów, flet, akordeon i wokal) i Radosław Łuszczyk (gitara, programowanie rytmów). Wcześniej tworzyli trio z drugim gitarzystą Radosławem Kreczmańskim , który opuścił zespól w 2016 roku. „Czas” to drugi album po wcześniejszym „Panoptikon” (2014) wydany 23 czerwca 2017 roku, dla własnego wydawnictwa Teren Enter. Nagrany w warszawskim studiu Hagal Studio. Całość  to transowy, industrialny math rock. Po pierwszej płycie chłopaków słyszałem wśród znajomych określenia w stylu: „Primus na heroinie” lub „Wire na amfetaminie”. W przypadku drugiego wydawnictwa mamy przewagę math rocka w stylu amerykańskiego Yowie (chłopaki nie ukrywają, że są wielkimi fanami ich twórczości) wymieszanego z „godfleshowym” industrialnym metalem oraz dodatkiem fletu w przedostatnim numerze i akordeonu w ostatnim. Jako fan duetu z Warki mogę śmiało powiedzieć, że na nowej płycie wykonali kawał dobrej roboty, muzyka dalej broni się i polecam wszystkim zapoznać się z nią. Warto i dodam jeszcze, że chłopaki na koncertach puszczają świetne wizualizacje obrazujące ich „dziwaczną” jak dla niektórych muzykę. Słuchać !!!


 

 

Continue reading

Dead Gurus – Acid Bench (2017)

Dead Gurus to nowa wyśmienita amerykańska grupa psychodeliczna z miasta Minneapolis, w stanie Minnesota. Tworzą ją: Jason Edmonds (gitara i wokal),  Bennett Johnson (gitara), Collin Gorman Weiland (gitara basowa) i Ryan Garbes (perkusja). Członkowie Dead Gurus grają również w innych formacjach jak: Daughters of the Sun, Magic Castles i  Dreamweapon.Ich debiutancki album jest strzałem w dziesiątkę – dla mnie to rewelacyjne granie. Płyta została wydana przez brytyjską wytwórnię  Wrong Way Records 17 lutego 2017 roku. Jest to hałaśliwa dawka kosmicznej psychodelii z shoegaze. Mamy tutaj przesterowane, rzężące i transowe gitary robiące ścianę hałasu i dudniące , przytłumione bębny. Jeżeli mógłbym rzucić nazwami kapel jakie inspirowały Amerykanów na pierwszy rzut idzie mój ukochany Loop, ale także Spacemen 3. Na albumie jest sporo shoegaze w stylu starych The Jesus Mary Chain i A Place to Bury Strangers. Płyta na pewno znajdzie się na liście albumów roku, bo ja zakochałem się w niej od razu. Nic dodać nic ująć płyta gorąca polecenia.

 

 

 

Continue reading

Killerkume – Industrial Sunbath (2016)

Killerkume to hiszpański duet z miasta Bilbao. Tworzą go: Mikel Vega (gitara) i Joxean Rivas (perkusja). Jest to ich drugi album po debiutanckim „Trautzer Blaster” (2015) i  ukazał się  23 grudnia 2016 roku. Wydany przez parę labeli, takich jak:  Gaffer Records, DDT Banaketak, Cosmic Tentacles i Politburó Recording Fiasco. Na płycie znalazło się 5 numerów. Muzycznie to improwizujący, instrumentalny noise rock. Baskowie potrafią przywalić jak ich koledzy z genialnego math rockowego Don Caballero, aby potem przejść w improwizacje, a wszystko to w duchu free jazzowym. Porządny math noise rock z free jazzowym sznytem. Dużo dzieje się w ich graniu. Polecam fanom Don Caballero i Zu.

Continue reading

The Purkinje Shift – Five For The Road and One For The Ditch (1999)

The Purkinje Shift to kapela amerykańska powstała w 1996 roku, w mieście Atlanta w stanie Georgia. Zespół tworzą:  Gary T. Flom (gitara),  Benjamin Davis (gitara) i Scott H. Robbins (perkusja). Działali w latach  1996 – 2000. Jest to ich drugi pełnowymiarowy album wydany dla wytwórni Samizdat Records w 1999. Po rozpadzie w 2000 roku, wydali   parę lat później jeszcze trzecią płytę „Executive Contours” (2012), w składzie z innym perkusistą  Lee „Cricket” Corum. Na tym wydawnictwie mamy 6 numerów instrumentalnych w klimatach math rocka i noise rocka. Jakbym miał ten album porównać do czegoś to jest to matematyczne granie w duchu wczesnych Don Caballero i pajęcze dźwięki genialnego Slint. Kawał porządnego gitarowego grania z którym warto zapoznać się. Polecam !

 

Continue reading

Adolina – Dreikanter (2017)

Adolina to belgijska kapela powstała w 1998 roku, w mieście Mouscron. Tworzą ją panowie:   Eauliv (wokal i gitara),  Meursault (gitara i wokal), Jean-lou (gitara basowa)  i Tom (perkusja). Trzeci ich album ukazał się 26 stycznia 2017 i został wydany przez trzy labele A Tant Rêver Du Roi, Honest House i Whosbrain Records. Na płycie znajduje się 12 numerów utrzymanych w konwencji noise rocka, posthardcora i indie rocka. Mamy tutaj więc trochę Jesus Lizard, posthardcore kojarzące się nam z Fugazi i indie rocka przypominającego nam dokonania wyśmienitych Van Pelt. Van Pelt słychać u Belgów przede wszystkim w emocjonalnych wokalach. Adolina to kawał dobrego gitarowego grania zza oceanu  czego nie powstydziliby się Amerykanie. Dobre rzetelne granie. Polecam tą płytę i wcześniejsze ich krążki: ” Domovoï ” (2009) i „Caldeira” (2012).

 

Continue reading