Tag: Minimal

Tor – Too Happy (2018)

Tor to angielskie trio z miasta Royal Tunbridge Wells. Po dwóch wcześniejszych wydawnictwach – „Beverly” (2013) i „Tor III” (2014), w tym roku wypuszczają kolejny album. Tytuł jego to „Too Happy”, który śmiesznie brzmi w porównaniu z ich niezbyt wesolutką twórczością. Najnowsza płyta zostało nagrana przez Andy’ego Ramsaya (Wire, Mount Kimbie, King Krule) w Press Play Studio w południowym Londynie, w ostatnich tygodniach 2016 roku. Miks zrobił Tim Cedar, a masteringiem zajął się Brad Boatright. „Too Happy” ukazała się 25 maja 2018 roku w labelu Truthseeker Music Records. Jest to siostrzana wytwórnia londyńskiej Holy Roar Records. Na płycie znalazło się siedem utworów  utrzymanych w konwencji amerykańskiego slowcore z Louisville. Ciągnące się, leniwe, melancholijne numery, melorecytacje wokalne i pajęcze dźwięki nadają muzyce „slintowski” klimat. Wieczorami lubię posłuchać właśnie takiej stonowanej muzyki. Po najnowszą płytę „Too Happy” powinni sięgnąć fani takich zespołów jak Slint i Lungfish. Polecam tych depresyjnych Angoli.

 

 

Continue reading

Hyperculte – Hyperculte (2016)

 Duet Hyperculte powstał w 2014 roku w Genewie. Tworzą go: Simone Aubert (Massicot, Jmenfous) – perkusja, wokal, gitara i efekty oraz Vincent Bertholet (Orchestre Tout Puissant Marcel Duchamp) – kontrabas, wokal i efekty. Debiutancki album „Hyperculte” został wydany przez lokalny label Les Disques Bongo Joe Records 29 kwietnia 2016 roku. Płyta zawiera 9 utworów, które są wypadkową minimalistycznego krautrocka, disco, popu i postpunka. Melancholijna i nostalgiczna atmosfera numerów granych przez Szwajcarów miesza się z poetyckim transem, a wokalizy i melorecytacje wykonywane są w języku francuskim. Dosyć oryginalne, eksperymentalne granie, z którym warto się zapoznać. Polecam poszukiwaczom nowych dźwięków.

 

 

Continue reading

Columbus Duo – À temps (2017)

Columbus Duo to gdański duet braci Swoboda, istniejący od 2002. Wcześniej bracia tworzyli legendarny gdański zespół noise rockowy Thing. Jako jedni z pierwszych grali muzę, która niestety, nigdy nie zyskała uznania w naszym kraju. Szkoda, bo to ciekawy gatunek muzyczny był. Po rozpadzie Thing założyli Columbus Ensemble, gdzie oprócz Tomka (gitara) i Irka Swobody (gitara basowa) grali Paweł Możejko (trąbka) i Tomasz Piotrowski (perkusja). Formacja następnie została przekształcona w duet. Przez te całe lata eksperymentowali muzycznie i na dziś chłopaki poszli w kierunku kosmicznego krautrocka, oczywiście nie uciekając od minimalizmu. Dla mnie , fana takich kapel jak: Chrome, Heliosa Creeda i Hawkwind – świetna płyta trafiająca w ulubione space rockowe dźwięki. Chłopaki tworzą muzę, która mogłaby służyć jako ścieżka dźwiękowa do jakiegoś psychologicznego thrillera science fiction, rozgrywającego się na statku kosmicznym, przemierzającym mroczne przestrzenie. Płyta została wydana przez ich własne wydawnictwo – Dead Sailor Muzic, 12 października 2017 roku. Jest na niej 6 utworów kosmiczno – krautowych. „À temps” to najlepszy album duetu, jaki do tej pory słyszałem. Będąc na ostatnich koncertach Columbus Duo wiedziałem już, że będzie to płyta, która mi się na pewno spodoba. Domysły okazały się prawdą i nowe wydawnictwo chłopaków jest świetne. Dobra polska płyta. Polecam !!

 

 

 

Continue reading

Dawn of Midi – Dysnomia (2015)

Trio Dawn of Midi powstało w 2007 roku w Los Angeles, a od 2011 roku mieszkają na Brooklynie w Nowym Jorku. Kapele tworzą basista Aakaash Israni, pianista Amino Belyamani i perkusista Qasim Naqvi. Korzenie tych trzech panów wywodzą się z Maroka, Pakistanu i Indii. „Dysnomia” ich druga płyta w dyskografii został wydany wcześniej  w 2013 roku przez wytwórnię Thirsty Ear Recordings, a w roku 2015 został ponownie wznowiona i  wydana przez  londyński Erased Tapes Records. Dawn of Midi to eklektyczne trio jazzowe skupia się na tworzeniu muzyki akustycznej – minimalnej. Album „Dysnomia”  został nagrany na taśmę 2-calową w studiu Waterfront Studios w Hudson, w Nowym Jorku – dawnym kościółku, który został zakupiony i przekształcony w analogowy plac zabaw dla muzyków wielkiego inżyniera Henry’ego Hirscha. Gdy zespół odwiedził studio i spotkał się z Henry’m (ekspertem w nagrywaniu analogowym wyposażonym w zabytkową konsolę Heliosa, 16 i 24-taśmowe maszyny taśmowe oraz znakomitą kolekcję mikrofonów)  było oczywiste, że musieli nagrywać. Nagrali znakomity transowy album używając tylko instrumentów akustycznych nadając brzmienie elektroniczne swojej muzyce. Muzyka jest mocno inspirowana strukturami rytmicznymi  z północnych i zachodnioafrykańskich tradycji ludowych. Płytę tą można śmiało polecić fanom The Necks, Horse Lords  i Lotto. Polecam ten ciekawie brzmiący i zagrany album.

 

 

Continue reading

Horse Lords – Interventions (2016)

Horse Lords  to kwartet z Baltimore. Zespół tworzą: Andrew Bernstein (saksofon / perkusja), Maxa Eilbacher (bas / elektronika), Owen Gardner (gitara) i Sam Haberman (perkusja). Powstali w 2010 roku. Mają na swym koncie nagrane trzy pełnowymiarowe albumy (ten jest trzeci), jeden split z Lower Dens, jedną 7″ i trzy wydawnictwa kasetowe. Najnowszy album ukazał się 29 kwietnia 2016 i wydało go nowojorskie Northern Spy Records. Na płycie znalazło się 9 utworów. Muzyka jaką grają to muzyka eksperymentalna z elementami krautrocka, free jazzu, postpunka, Appalachian folku i afrykańskich tradycji muzycznych. Muzycy  używają  systemu strojenia intonacji preferowanego przez kompozytorów awangardowych takich jak La Monte Young i James Tenney. Tak więc polecam zapuścić się w inne rejony muzyczne niż np. noise rock, którego będzie tu zawsze sporo i posłuchać trochę eksperymentów z amerykańskiego miasta Baltimore z którego pochodzi jedna z moich ukochanych kapel Lungfish. Polecam.

 

Continue reading