Tag: Garage Rock

Coma in Algiers – Happy Forever (2015)

Coma in Algiers to amerykańska kapela z miasta Austin w stanie Teksas. Tworzą ją: Killshire, Archbold, Johnny, Jef, Cramer i Evan. Ich ostatni album wydany został 20 stycznia 2015 roku przez wytwórnię A Wicked Company i zawiera 11 numerów. Wiadomo – stan Teksas ma swoją specyfikę jeśli chodzi o kapele – większość z nich jest zdrowo porąbana. Teksańskie perełki takie jak: The 13th Floor Elevators , Butthole Surfers, The Dicks , Cherubs, Johnboy to tylko nieliczni przedstawiciele z masy naprawdę świetnych tamtejszych kapel. Do dziś Trance Syndicate Records z Austin należy do moich ulubionych wytwórni. Coma in Algiers to także niezłe freaki i muzycznie tworzą ciekawą miksturę gatunkową na płytach. Chłopaki mieszają „buttholowe” szaleństwa z awangardą Pere Ubu, nowojorskim no wave i noisowym zgiełkiem gitarowym. Płyta dobra i naprawdę warto posłuchać tych Teksańczyków, bo potrafią zrobić niezłą ucztę muzyczną. Polecam !!!

 

 

 

Continue reading

Arbor Labor Union – I Hear You (2016)

Arbor Labor Union to kapela rockowa z siedzibą w mieście  Georgia. Członkowie  mieszkają, także w miastach Atlanta i Athens. W skład kapeli wchodzą: Bo Orr (gitara i wokal), Brian Adams (gitara), Ryan Evers (gitara basowa) i Ben Salie (perkusja). „I Hear You” to ich debiutancki album wydany dla seattlowskiego  Sub Pop Records 13 maja 2016. Pod wpływem pism Walt Whitman i Henry David Thoreau chłopaki wymiatają  tradycyjnego amerykańskiego rocka zmieszanego z psychodelią i z folkiem. Czuć tu ducha Velvet Underground, ale także stare psychodeliczne folk rockowe granie. Jest to niezwykle klimatyczna muza, a  z tradycyjnych rockowych patentów Ci panowie potrafią wyciągnąć naprawdę najlepsze rzeczy i podać je w swojej nietypowej stylówie. Arbor Labor Union można zaliczyć do tych kapel, które tworzą swoje nietypowe brzmienie po którym są rozpoznawalni. Dostałem ich przypadkowo i po paru odsłuchach płyty stwierdziłem, że to dobre granie w starym sub popowym stylu. Naprawdę świetny album. Polecam !!!

 

 

Continue reading

Bastard Disco – Warsaw Wasted Youth (2017)

Bastard Disco to młoda grupa, która powstała w 2015 w Warszawie. Tworzą ją: Yury Kasyanenko (wokal), Kamil Fejfer (gitara), Paweł Cholewa (gitara basowa) i Marek Kamiński (perkusja). Album „Warsaw Wasted Youth” to debiut tej młodej formacji wydany przez Antenę Krzyku 20 lutego 2017. Mają na swym koncie jeszcze demówkę z trzema numerami z 2015. Debiut zawiera 8 numerów utrzymanych w klimacie gitarowej muzy lat 90. Jeden z moich kolegów powiedział mi „Jarek gdybyśmy to usłyszeli z 15 lat temu to by nam szczeny opadły”. Muzycznie chłopaki poruszają się w klimatach „subpopowych” i jest to indie rockowe granie zmieszane z posthardcorem i noise rockiem. Miałem z początku problemy z przyswojeniem tej płyty, ale im dłużej jej słucham to zaczyna mi się bardziej podobać. Cieszy mnie to, że młode chłopaki mają zajawkę na takie granie i całkiem im to nieźle wychodzi. Jak na polskie realia Bastard Disco  wyróżnia się w masie słabych polskich  kapel alternatywnych i liczę , że pójdą do przodu, czego im życzę, bo serce mi   raduje się jak słyszę młodych ludzi tak grających. O sobie piszą tak: ” Ani Twojej dziewczynie, ani jej staremu nie spodoba się to, co robimy. Będziemy głośni, urządzimy Twoim sąsiadom piekło. Zagramy źle, bo wszystkie Twoje ulubione kapele grają za dobrze.Jesteśmy Bastard Disco i jesteśmy tu by się sprzedać „. Polecam wszystkim tym, którzy zasłuchiwali się w alternatywnej gitarowej muzyce lat 90, bo jest tego tutaj sporo. Album godny uwagi.

 

Continue reading

Blackup – Ease & Delight (2011)

Blackup to belgijska kapela z miasta Ghent. Tworzą ją panowie: Stevil, The Xav, M&M i Jonas. Zespól powstał w 2009 i  ” Ease & Delight ” to ich debiutancki album wydany dla niemieckiego Flight 13 Records w 2011. Miałem ich okazję widzieć na żywo jak grali koncert przed Hot Snakes w Berlinie i to był najlepszy support jaki widziałem w tym mieście  do dziś. Świetny energetyczny gig i tzw.przytupem. Na płycie znalazło się 9 energetycznych utworów zagranych postpunkowo z rock’n’rollowym pazurem i smutnym depresyjnym wokalem. Słychać, że Belgowie biorą pełnymi garściami inspiracje z amerykańskiej kapeli Hot Snakes. Album nie zawiedzie fanów takich kapel: Wipers, The Saints, Hot Snakes i Wire. Dla mnie naprawdę świetne granie w amerykańskim stylu z tą piękną melancholią. Polecam dobre dźwięki !!!

 

 

 

Continue reading

Radioactivity – Silent Kill (2015)

Radioactivity to kapela z miasta Portland. W skład zespołu wchodzą: Jeff Burke (wokal/gitara), Daniel Fried (gitara), Mark Ryan (gitara basowa) i Gregory Rutherford (perkusja). Wcześniej panowie udzielali się w takich grupach jak: The Marked Men, The Reds, The Potential Johns, Mind Spiders, High Tension Wires itd. Tak, że nie należą do debiutantów. Jest to ich drugi album wydany przez Dirtnap Records z Portland 14 lipca 2015. Znajduje się tu 12 skocznych utworów, aż nóżka sama tupie i zaczyna się kręcenie dupką. Radioactivity grają melodyjnego garażowego rock’n’rollowego punka, mocno inspirowanego garage punkiem lat 60. Swoim „drajwem” przypominają mi trochę łagodniejszy Hot Snakes. Fajnie, melodyjnie i do przodu. Milutka muza na imprezę lub do auta. Przyjemne dla ucha. Dla fanów melodyjnego popowego grania z lekkim pazurem. Polecamm!!!

 

 

Continue reading