Tag: Electronic

Sly & The Family Drone – Walk It Dry (2020)

Sly & The Family Drone to eksperymentalny kwartet działający w Londynie. Skład tworzą: Callum Buckland (perkusja, elektronika i wokal), James Allsopp (saksofon barytonowy), Ed Dudley (elektronika, wokal i perkusja) i Matt Cargill (elektronika, wokal i perkusja). Muzycy znani są z tego, że na swoich koncertach wchodzą w interakcję z publicznością. Album „Walk It Dry” miał swoją premierę 17 lipca 2020 roku. Wydany został w dwóch labelach – Feeding Tube Records i Love Love Records. Muzycznie mamy tutaj mieszankę free jazzu, eksperymentów elektronicznych, noise i dronów. Słuchacza atakują dwa zestawy perkusyjne, szalony free-jazzowy saksofon i masa elektronicznych dźwięków. Dobra i świeża to muzyka, ale przy tym niełatwa w odbiorze. Mnie zachwycili. Polecam tych angielskich freaków i ich najnowszą płytę.

Continue reading

Hide ‎– Hell Is Here (2019)

Elektroniczny duet Hide powstał w 2014 roku, w Chicago. Tworzą go: Heather Gabel (wokal) i Seth Sher (elektronika). Po debiutanckim „Castration Anxiety” (2017), drugą płytę bandu wydał ponownie label Dais Records. Najnowszy album Hide – „Hell is Here”, ukazał się 23 sierpnia 2019 roku. Muzyka chicagowskiego duetu to miażdżące uderzenie elektronicznego industrialu, wzbudzającego u słuchacza poczucie niepokoju i dyskomfortu. Mroczny klimat uzupełnia ekspresyjny i agresywny wokal Gabel. Krótko mógłbym określić ich granie jako dobre zło. Polecam tę niewesołą, przemysłową płytę, która narodziła się w sercu Chicago. ‎

Continue reading

Shit and Shine – Doing Drugs, Selling Drugs (2019)

Shit and Shine to stacjonujący w Londynie noise rockowy projekt, założony w 2004 roku, przez urodzonego w Teksasie Craiga Clouse’a (ex-Crown Roast, Negative Step, Todd). Poza Clousem, który jest jedynym stałym członkiem kapeli, Shit and Shine ma ciągle zmieniający się skład, zwykle składający się z wielu perkusistów. Najnowsza płyta „Doing Drugs, Selling Drugs” to czternasty album w dorobku Shit and Shine. Krążek ukazał się 22 listopada 2019 roku, w londyńskim labelu Riot Season Records. Muzycznie mamy tu do czynienia z mocno przesterowanym noise rockiem, napędzanym przez perkusję i mieszanym z elektroniką. Sporo tu „buttholowego” brzmienia i szaleństwa. Nie dziwi mnie to, bo jak wyżej napisałem Craig Clouse jest Teksańczykiem i gra w zespole USA/Mexico, którym dowodzi sam King Coffey (Butthole Surfers, Drain, Hugh Beaumont Experience). Coffey zagrał nawet na płytach Shit and Shine, więc wszystko jasne. Dla fanów Trance Syndicate Records wyśmienita płyta. Polecam!!!

Continue reading