Tag: Drone

Ugory – Matko ciszy (2018)

Poznańskie Ugory były początkowo solowym projektem Marcela Gawineckiego. Po wielu zmianach personalnych kapela jest aktualnie kwintetem w składzie: Robert Śliwka (wokal), Marcel Gawinecki (gitara i gitara basowa), Mateusz Gawinecki (gitara), Kuba Kaczmarek (gitara) i Marcin Haremza (perkusja). Poszukiwania i eksperymenty muzyczne gitarzysty zespołu ewoluowały gatunkowo, zaczynając od ambientalno-noisowych albumów, aż po cięższe gitarowe granie, z jakim mamy do czynienia na ostatniej płycie kapeli. „Matka cisza” to właśnie najnowsze dzieło Poznaniaków, wydane przez gdyńskie Music Is The Weapon Records, 25 maja 2018 roku. Gościnnie na płycie wokalnie udzielają się dwie dziewczyny – Bibi (Hanako) i Karolina Wasilewska (Shivers & Shakes). Muzyka zawarta na najnowszym wydawnictwie Ugorów, najbliższa jest psychodelicznemu black metalowi. Ciężkiemu sludge – dronowemu graniu towarzyszy niepokojący klimat, do którego dochodzi jeszcze opętany wokal Roberta i rzeźnickie black metalowe przyspieszenia. Myślę, że fani fińskiego Oranssi Pazuzu, do których i ja się zaliczam, powinni posłuchać najnowszego materiału poznańskiej ekipy. Chłopaki zainteresowali mnie swym świeżym i młodzieńczym podejściem do muzyki. Bez wątpienia mają na siebie pomysł. Polecam bardzo dobrą płytę z naszego kraju.

 

Continue reading

Columbus Duo – À temps (2017)

Columbus Duo to gdański duet braci Swoboda, istniejący od 2002. Wcześniej bracia tworzyli legendarny gdański zespół noise rockowy Thing. Jako jedni z pierwszych grali muzę, która niestety, nigdy nie zyskała uznania w naszym kraju. Szkoda, bo to ciekawy gatunek muzyczny był. Po rozpadzie Thing założyli Columbus Ensemble, gdzie oprócz Tomka (gitara) i Irka Swobody (gitara basowa) grali Paweł Możejko (trąbka) i Tomasz Piotrowski (perkusja). Formacja następnie została przekształcona w duet. Przez te całe lata eksperymentowali muzycznie i na dziś chłopaki poszli w kierunku kosmicznego krautrocka, oczywiście nie uciekając od minimalizmu. Dla mnie , fana takich kapel jak: Chrome, Heliosa Creeda i Hawkwind – świetna płyta trafiająca w ulubione space rockowe dźwięki. Chłopaki tworzą muzę, która mogłaby służyć jako ścieżka dźwiękowa do jakiegoś psychologicznego thrillera science fiction, rozgrywającego się na statku kosmicznym, przemierzającym mroczne przestrzenie. Płyta została wydana przez ich własne wydawnictwo – Dead Sailor Muzic, 12 października 2017 roku. Jest na niej 6 utworów kosmiczno – krautowych. „À temps” to najlepszy album duetu, jaki do tej pory słyszałem. Będąc na ostatnich koncertach Columbus Duo wiedziałem już, że będzie to płyta, która mi się na pewno spodoba. Domysły okazały się prawdą i nowe wydawnictwo chłopaków jest świetne. Dobra polska płyta. Polecam !!

 

 

 

Continue reading

Sex Swing – S/T (2016)

Sex Swing to zespół  z Londynu w którego skład wchodzą członkowie takich kapel jak: Mugstar, Part Chimp, Dethscalator, Earth & Dead Neanderthals. Zespół Sex Swing tworzą: Dan Chandler (wokal), Jason Stöll (gitara basowa), Tim Cedar (klawisze), Colin Webster (saksofon) i Stuart Bell (perkusja). Kapela powstała w 2014 i wcześniej wydała w 2015 splita z inną formacją Clinic. Jest to ich debiutancki album, który został  wydany   przez wydawnictwo  The Quietus Phonographic Corporation 25 listopada 2016 i jest tu 6 utworów. Pierwszy numer zaczyna się mrocznym dronem, ciągnącym się przez 12 minut, któremu wtórują saksofon i klawisze, a na koniec wchodzą transowe bębny. Całość płyty utrzymana jest w mrocznym dronowym krautrocku z dudniącymi plemiennymi bębnami do tego pulsujący klawisze, free jazzowy saksofon i wokal momentami przypominający Johna Lydona z Public Image Ltd. Muzyczna mieszanka krautrocka, psychodelii, free jazzu, postpunka i dronów. Świetny album dla wielbicieli mrocznego psychodelicznego krautrocka.

 

 

Continue reading

The Lay Llamas – The Lay Llamas (2016)

The Lay  Llamas to włoski duet: Nicola Gunta (założyciel i basista) i  Goiele Valenti  (autor tekstów i wokalista). Pozostałych muzyków dobierają sobie na koncerty lub do studia. Album został wydany 26 kwietnia 2016 przez włoski label Backwards Records na którym znalazło się 5 numerów. Jest to reedycja pierwszej kasety kapeli wydanej przez fińskie Jozik Records w listopadzie 2012. Jest tu dodatkowo dodany bonus w postaci jednego ponad 10-minutowego utworu o tytule Journey to Sekelesa’s Cosmic Mountain. Muzyka zawarta na tym albumie to psychodeliczna podróż przez starożytne kultury i kosmiczne galaktyki. Jest to mieszanka starego elektronicznego niemieckiego krautrocka z transową pogańską psychodelią, afrobeatem i futurystycznymi kosmicznymi dźwiękami. Jest też miejsce dla mrocznego psychodelicznego folku w utworze The Voice Of The Big Snake (Wait And Learn), no i sporo tu eksperymentowania. Album w całości ciekawy i  różnorodny. Jest obecnie masa kapel grających taką muzykę, która już była kiedyś grana i ciężko coś naprawdę fajnego wyłowić. Nicola z The Lay  Llamas twierdzi, że „jeśli wziąć coś naprawdę  dobrego z przeszłości to można zrobić z tego  coś naprawdę fajnego” i im się to udało, bo płyta jest po prostu dobra. Jestem ciekaw czy Włosi dają radę na koncertach, bo widząc ostatnio dwa koncert kapel z kręgu krautowo-psychodelicznego na które liczyłem, że będzie wyśmienicie (płyty są bardzo dobre) okazało się, że jest przeciętnie bez szału. Polecam ten album.

 

 

Continue reading

Exploded View – Exploded View (2016)

Exploded View to psychodeliczno-krautowy kwartet w skład, którego wchodzą muzycy pochodzący ze Szwecji, Meksyku i Anglii. Zespół tworzą:  Annika  „Anika” Henderson (wokal, syntezator), Martin Thulin (perkusja, gitara), Hugo Quezada (gitara basowa, syntezator) i Amon Melgarejo (syntezator, gitara). Jest to ich debiutancki album nagrany na żywo pod koniec 2015 w Mexico City i wydany 19 sierpnia 2016. Wcześniej nagrali tylko jednego singla wydanego również w nowojorskiej Sacred Bones Records. Na albumie znalazlo sie 11 utworów utrzymanych w  konwencji psychodeliczno – krautrockowej  z domieszką dubowych brzmień i  trip – hopu rodem z Kranky Records. Podczas tworzenia muzyki improwizacja była  główną zasadą i źródłem inspiracji zespołu. Album rozpoczyna numer „Lost Illusions”, gdzie bulgoczący mroczny syntezator łączy się z eterycznym wokalem Aniki, która kojarzy mi się  wokalnie z Nico. Cały album jest utrzymany w takich mrocznych krautowych dźwiękach. Mnie ta płyta chwyciła i polecam ją jak najbardziej. Dla fanów: Can, Stereolab, Portishead, Bowery Electric, Broadcast i „krankowych” brzmień. Płyta mroczna w związku z tym jak ktoś lubi takie klimaty to powinien jej posłuchać jak najbardziej. Dla mnie bomba.

 

 

 

Continue reading