Tag: Drone

Melting Hand – Faces Of Earth (2018)

Melting Hand to londyńska psychodeliczna supergrupa założona przez muzyków takich zespołów jak: Gum Takes Tooth, Terminal Cheesecake, Luminous Bodies, Skullflower, BONG, Drunk In Hell, 11Paranoias, Blown Out i Haikai No Ku. Tworzą ją: Gordon Watson (gitara basowa), Marion Andrau (gitara), Mike Vest (gitara), Wayne Adams (syntezator) i Tom Fug (perkusja). Po debiutanckim „Highcollider” (2016), brytyjska formacja Melting Hand wypuszcza 22 września 2018 roku swój drugi album – „Faces Of Earth”. Wydaniem płyty ponownie zajął się londyński label Hominid Sounds ‎Records. Na najnowszym albumie gościnnie wystąpili Sinead Young (Earth) i Johnny Halifax (Terra). Muzyka z najnowszego wydawnictwa grupy to zgrzytliwy i kwaśny psyche noise. Mamy tutaj motoryczne numery, które rozjeżdżają się w przestrzenne improwizacje. Jedna z fajniejszych psychodelicznych płyt, jakie ostatnio słyszałem. Polecam !!!

 

 

 

Continue reading

Wart Biter ‎– Wart Biter (2018)

Wart Biter to eksperymentalne trio z Londynu. Tworzą je muzycy Gum Takes Tooth, Luminous Bodies, Alien Sex Fiend i Sex Swing. Skład to: Colin Webster (saksofon), Mat Rowlands (syntezator) i Tom Fuglesang (perkusja). Debiutanckie nagrania zostały wydane przez londyński label Hominid Sounds Records, który został utworzony przez przez Gordona (Terminal Cheesecake), Matta (Casual Nun), Grahama (Gig Goer Extraordinare) i Wayne’a (Death Pedals). Pierwsze wydawnictwo Wart Biter ukazało się 2 marca 2018 roku  na kasecie magnetofonowej. Muzyka Anglików  to rytmiczne, pulsujące, odjechane dźwięki, mieszające free jazz, drone i elektronikę. Mat na syntezatorze i perkusista Tom generują mroczny dronowy trans, a saksofonista Colin Webster starannie swymi free jazzowymi improwizacjami rozbija im tę poukładaną spójność, sprawiając, że muzyka zyskuje dawkę dzikości i szaleństwa. Myślę, że fani włoskiego Zu powinni zapoznać się z tą kasetą. Polecam !!!

 

 

 

Continue reading

Morbid Evils – Deceases (2017)

Morbid Evils to fińskie trio powstałe w 2014 roku, w Turku. Tworzą je: Keijo Niinimaa (gitara i wokal), Kalle Karjalainen (gitara i drugi wokal) i Timo Niskala (perkusja). Kapela została założona przez Kejio Niinimaa – wokalistę grindcorowej formacji Rotten Sound. Tworzących Morbid Evils muzyków połączyła nienawiść do całej ludzkości oraz miłość do potwornie ciężkich, granych w ślimaczym tempie riffów. Początkowo panowie grali w czteroosobowym składzie, z basistą Tero Nordlundem. Aktualnie instrumentarium stanowią dwie gitary i perkusja. Brak gitary basowej nie jest w stanie zaszkodzić ani muzyce, ani miażdżącemu brzmieniu formacji. Najnowszy album – „Deceases” jest drugim dużym wydawnictwem Finów, po debiutanckim – ” In Hate with the Burning World” (2015). Płyta ukazała się 25 sierpnia 2017 roku w lokalny labelu Svart Records (Oranssi Pazuzu, Death Hawks, Acid King, Throat, Atomikylä itd.). Większość materiału nagrano na żywo, czyli na tzw.przysłowiową „setę”. Frontman Kejio N. o kapeli mówi tak – „Mamy odludny światopogląd, a naszym celem jest tworzenie dźwięków wciągających słuchacza w ogniste kanały, w których nie ma nadziei na przyszłość”. Muzyka, którą raczą nas Finowie z Morbid Evils to potężna dawka mizantropijnego, potwornie ciężkiego, wolnego sludge, doom i death metalu. Dla mnie to jeden z najciężej grających zespołów na naszym globie. Można ich śmiało postawić obok takich kapel jak: Primitive Man, Sleep, Electric Wizard, With The Dead. Płyta dla ludzi kochających muzykę, która nie bierze jeńców i miażdży słuchacza ciężarem. Polecam !!! 

 

 

Continue reading

Ugory – Matko ciszy (2018)

Poznańskie Ugory były początkowo solowym projektem Marcela Gawineckiego. Po wielu zmianach personalnych kapela jest aktualnie kwintetem w składzie: Robert Śliwka (wokal), Marcel Gawinecki (gitara i gitara basowa), Mateusz Gawinecki (gitara), Kuba Kaczmarek (gitara) i Marcin Haremza (perkusja). Poszukiwania i eksperymenty muzyczne gitarzysty zespołu ewoluowały gatunkowo, zaczynając od ambientalno-noisowych albumów, aż po cięższe gitarowe granie, z jakim mamy do czynienia na ostatniej płycie kapeli. „Matka cisza” to właśnie najnowsze dzieło Poznaniaków, wydane przez gdyńskie Music Is The Weapon Records, 25 maja 2018 roku. Gościnnie na płycie wokalnie udzielają się dwie dziewczyny – Bibi (Hanako) i Karolina Wasilewska (Shivers & Shakes). Muzyka zawarta na najnowszym wydawnictwie Ugorów, najbliższa jest psychodelicznemu black metalowi. Ciężkiemu sludge – dronowemu graniu towarzyszy niepokojący klimat, do którego dochodzi jeszcze opętany wokal Roberta i rzeźnickie black metalowe przyspieszenia. Myślę, że fani fińskiego Oranssi Pazuzu, do których i ja się zaliczam, powinni posłuchać najnowszego materiału poznańskiej ekipy. Chłopaki zainteresowali mnie swym świeżym i młodzieńczym podejściem do muzyki. Bez wątpienia mają na siebie pomysł. Polecam bardzo dobrą płytę z naszego kraju.

 

Continue reading

Columbus Duo – À temps (2017)

Columbus Duo to gdański duet braci Swoboda, istniejący od 2002. Wcześniej bracia tworzyli legendarny gdański zespół noise rockowy Thing. Jako jedni z pierwszych grali muzę, która niestety, nigdy nie zyskała uznania w naszym kraju. Szkoda, bo to ciekawy gatunek muzyczny był. Po rozpadzie Thing założyli Columbus Ensemble, gdzie oprócz Tomka (gitara) i Irka Swobody (gitara basowa) grali Paweł Możejko (trąbka) i Tomasz Piotrowski (perkusja). Formacja następnie została przekształcona w duet. Przez te całe lata eksperymentowali muzycznie i na dziś chłopaki poszli w kierunku kosmicznego krautrocka, oczywiście nie uciekając od minimalizmu. Dla mnie , fana takich kapel jak: Chrome, Heliosa Creeda i Hawkwind – świetna płyta trafiająca w ulubione space rockowe dźwięki. Chłopaki tworzą muzę, która mogłaby służyć jako ścieżka dźwiękowa do jakiegoś psychologicznego thrillera science fiction, rozgrywającego się na statku kosmicznym, przemierzającym mroczne przestrzenie. Płyta została wydana przez ich własne wydawnictwo – Dead Sailor Muzic, 12 października 2017 roku. Jest na niej 6 utworów kosmiczno – krautowych. „À temps” to najlepszy album duetu, jaki do tej pory słyszałem. Będąc na ostatnich koncertach Columbus Duo wiedziałem już, że będzie to płyta, która mi się na pewno spodoba. Domysły okazały się prawdą i nowe wydawnictwo chłopaków jest świetne. Dobra polska płyta. Polecam !!

 

 

 

Continue reading