Kategoria: Vol. 9: To taki postpunk czyli postpunkowe granie

Sauna Youth – Distraction (2015)

Sauna Youth to kapela z Londynu. Zespół powstał w 2009 w Brighton po czym przenieśli się do Londynu w 2011. W skład Sauna Youth wchodzą: Boon (perkusja i wokal), Pines (gitara), Ecke (wokal i sampler) i Mince (gitara basowa). Jest to ich ostatnia duża płyta, która ukazała się 8 lipca 2015 i wydało ją londyńskie Upset! The Rhythm Records. Album zawiera 14 krótkich numerów. W zeszłym roku ukazała się również ich nowa siedmiocalówka. Wcześniej mają na swym koncie parę wydawnictw min. split z Monotony. Muzycznie kapelka obraca się w klimatach  postpunkowej garażówki z nutką surfu. Kurt Cobain powiedział kiedyś – „Dlaczego nie możemy być zarówno Black Sabbath i The Beatles?” na co Sauna Youth mówi z kolei  – „Dlaczego nie możemy być zarówno Ramones i Steve Reich?”. Są na tej płycie numery niezwykle dynamiczne, energetyczne i skoczne. Taka wesolutka muzyczka do potupania nóżką, ale przy tym wciągająca i sprawiająca niebywałą radochę. Po prostu nóżka sama tupie i banan robi się na twarzy. Mogę śmiało to polecić fanom takich kapel jak: Hot Snakes, Radioactivity i Uranium Club. Anglicy grający po „amerykańsku”. Płyta idealna na te ponure styczniowe dni. Dobry muzyczny antydepresant. Polecam !!!

 

Continue reading

Spray Paint – Feel The Clamps (2016)

Spray Paint to amerykańskie trio z miasta Austin w stanie Teksas. Zawsze miałem słabość do do teksańskich kapel takich jak np. Butthole Surfers, Johnboy, Pain Teens, Bedhead, Cherubs, 13th Floor Elevators, The Dicks, Scratch Acid itd. Masa dobrych zespołów, które mnie niszczyły swoją szaloną i głośną muzą. Bardzo konserwatywny stan USA i wylęgarnia największych świrów muzycznych. Powstało tu też parę prekursorskich kapel z kręgu homocore jak: The Dicks, Big Boys czy M.D.C. Powstała tu też jedna z moich ulubionych wytwórni muzycznych Trance Syndicate Records, założona przez perkusistę Butthole Surfers Kinga Coffey , wielkiego fana muzyki niezależnej. Muzycznie Teksas zawsze kojarzył się mi  z dobrą muzą. Spray Paint swym najnowszym szóstym album ” Feel The Clamps”  dołączyli do jednych z najlepszych w roku 2016. Ja ten album posłuchałem dopiero w 2017, a to za sprawą mojej kumpeli Magdy (ty wiesz co lubię). Spray Paint tworzą: gitarzyści i wokaliści Cory Plump i George Dishner oraz perkusista Chris Stephenson. Płyta ukazała się 3 czerwca 2016 i wydało ją Goner Records z Memphins. Jest tu 11 krótkich numerów utrzymanych w stylistyce postpunk i no wave. Mechaniczne, drgające gitary i do tego  beznamiętny wokale. Proste granie, ale brzmieniowo trafili we mnie jak trzeba. No wave jakie tu grają bliskie mi jest do dokonaniom wczesnych Sonic Youth. Album ten to dla mnie pierwsza najlepsza płyta jaką usłyszałem w tym roku. Polecam, bo to kawał dobrej muzy. Minus to czas płyty, tylko 28 minut.

 

Continue reading

Catalogue – Catalogue (2014)

Catalogue to francuski zespół postpunkowy, który powstał w Marsylii w 2012. W skład kapeli wchodzą:  Emma Amaretto (wokal, gitara i programowanie),  Eric Trolux (gitara) i  Bruno Zymo (gitara basowa). Jest to pierwsze duże wydawnictwo tego świetnego tria. Płyta wydana została przez Relax-O-Matic Vibrator Records 20 września 2014 i znalazło się tam 11 utworów. Muzyka tego zespołu oparta jest na hipnotycznych uderzeniach automatu perkusyjnego i ostrych jak brzytwa gitar (na pewno nie jest to Big Black). Automat perkusyjny ustawiony jest na minimum 160 BPM co powoduje szybkie  tempa utworów. Punkowy wokal Emmy jest delikatny, przypomina mi momentami trochę to wokal Kazu Makino z Blonde Redhead, a muzycznie czuć tu oprócz postpunkowych brzmień soniczne wpływy Nowojorczykow z Sonic Youth. Cały album jest bardzo rytmiczny, skoczny w związku z tym idealny do potupania nóżką i poskakania. Minęły dwa lata i Francuzi nie garną się do wydania czegoś nowego, bo ta debiutancka płyta jest naprawdę dobra i chciałbym coś jeszcze posłuchać w ich wykonaniu. Polecam ten świetny postpunkowy album.

 

 

Continue reading

Bambara – Swarm (2016)

Bambara to trio z Nowego Jorku, które powstał w 2009. Do Nowego Jorku przywędrowali z Athens w stanie Georgia, gdzie ukształtował się zespół. Tworzą je: Reid Bateh ( wokal/gitara ), William Brookshire ( gitara basowa ) i Blaze Bateh ( perkusja ). Dwaj z nich to bracia bliźniacy plus ich przyjaciel z dzieciństwa. Album wydany został przez Arrowhawk Records w 2016 i dostępne jest obecnie w nowojorskiej Sacred Bones Records. Płyta nagrana została wcześniej, bo w 2014 – niestety laptop z sesją został skradziony i panowie zrealizowali go ponownie po przerwie ( nagrali międzyczasie epkę – Night Chimes ) w kwietniu 2016. Na płycie znalazło się 12 mrocznych i głośnych utworów. Za teksty odpowiedzialny jest Reid Bateh w których opisuje brudne miasto, a jeden z tekstów min. inspirowany jest opowiadaniem Brunona Schulza „Ulica krokodyli”. Jest to ich trzeci album – mają na koncie również 3 epki. Muzycznie jest to mieszanka australijskiego postpunka lat 80 czyli klimaty The Birthday Party, These Immortal Souls itp. Wokal swą manierą wokalną przypomina mi  Rowlanda S. Howarda. Doszukać można się również wpływu  wczesnego Swans, cowpunka The Gun Club jak i z nowszych np.Iceage. Dla fanów ponurych i hałaśliwych, głośnych brzmień płyta obowiązek. Polecam !!!

 

 

Continue reading

Taman Shud – Viper Smoke (2015)

Taman Shud to kwartet z Londynu. Jest to ich debiutancki album wydany przez londyńskąTrashmouth Records 12 stycznia 2015. Płyta zawiera 10 numerów. We wrześniu ukazuje się ich drugi pełnowymiarowy album o nazwie „Oracle War”, a pierwszym wydawnictwem jest split z  The Fat White Family z 2013. Taman Shud grają jak to niektórzy określają necro-psychodelię. Muzycznie to mieszanka paru gatunków, a słychać tu wpływy The Birthday Party, Killing Joke i kosmitów z Hawkwind. Postpunk miesza się tu z industrialem i kosmiczną psychodelią, a wszystko otoczone jest okultystycznym klimatem. Członkowie Taman Shud na koncertach robią sobie makijaże jak np. Alien Sex Fiend. Dobre, mroczne i klimatyczne gitarowe granie z diabelskim klawiszem w tle. Będę miał ich okazję zobaczyć 20 sierpnia w Gdańsku w klubie B90 z czego się bardzo cieszę i zachęcam do posłuchania tej płyty,  jeśli komuś się spodoba na pójście na koncert tych mrocznych hałaśliwych Anglików. Posłuchajcie i oceńcie !!!


Continue reading