Autor: Jarosław Mak

Schoolbusdriver ‎– Nursery Rhymes For Old Men (2010)

Schoolbusdriver powstał w Paryżu, w 2005 roku. Skład kapeli to: Reverend (wokal), Sbd (gitara), Papa Jo (gitara basowa) i BinBin (perkusja). ” Nursery Rhymes For Old Men” jest debiutanckim albumem kapeli. Płyta została wydana własnym sumptem, na czerwonym winylu, 20 listopada 2010 roku. Krążek zawiera 12 piosenek, wraz z którymi otrzymujemy dużą porcję solidnego noise rocka. Klasycznie wysunięty bas pruje milutko przy ostrej jak żyleta gitarze, a do tego dochodzi melorecytujący wokal z lekką „biafrowską” manierą. Nie od dziś wiadomo, że na francuskiej scenie noise rockowej można znaleźć masę dobrych kapel, a Schoolbusdriver jest tego najlepszym przykładem. Polecam!!! Dla fanów: Shellac, Uzeda, New Brutalism, Don Caballero i Bellini – pozycja godna uwagi.

 

 

 

Continue reading

RHIN – Passenger (2016)

RHIN to amerykańskie trio, które powstało w 2013 roku, w Shepherdstown, w Zachodniej Wirginii. Skład stanowią: Dom (wokal i gitara basowa), Tuck (gitara) i Ben (perkusja). „Passenger” to druga płyta zespołu, po debiutanckim „Bastard” (2014). Album został wydany 6 maja 2016 roku, w wytwórni Grimoire Records, która specjalizuje się w kapelach metalowych. Krążek nagrany został za pierwszym podejściem przez Noela Muellera – właściciela/ inżyniera dźwięku / wszechstronnego czarodzieja wytwórni. „Passenger” to 34 – minutowa kontynuacja pierwszej płyty, pełna ciężkich riffów i energetycznej mieszanki noise rocka, stonera i posthardcore lat 90. Uwagę przykuwa gitara basowa wokalisty Doma, która robi na tej płycie niezłe spustoszenie. Miły powrót do lat 90, podany w trochę nowszy sposób. Dla fanów kapel: The Melvins, Whores, Fu Manchu, Unsane i Helmet. 

 

 

Continue reading

Mako Sica / Hamid Drake – Ronda (2018)

Chicagowskie free-rockowe trio Mako Sica tym razem połączyło swoje siły z samym mistrzem – Hamidem Drake. Jazzmana, który od lat związany z chicagowską sceną, uważa się za jednego z najlepszych perkusistów muzyki improwizowanej. Hamid Drake ma na swoim koncie współpracę min. z Peterem Brötzmannem, Kenem Vandermarkiem, Pharoah Sandersem, Donem Cherrym, Michaelem Zerangiem czy Williamem Parkerem. Mako Sica zagrała w składzie: Przemysław Krzysztof Drążek (gitara elektryczna, gitara klasyczna, trąbka), Brent Fuscaldo (wokal, gitara elektryczna, gitara klasyczna, pianino, bas, harmonijka, gongi) i Chaetan Newell (kongi, fortepian elektryczny, fortepian, wiolonczela, altówka, zestaw perkusyjny, flet indiański, organy, tamburyn, dzwony orkiestrowe). Materiał na album „Ronda” został nagrany na dwóch sesjach w studiach Jamdek i Electrical Audio. Masteringiem wszystkich numerów zajął się Todd Rittmann ( gitarzysta U.S. Maple), w Shy Diamond. Tytuł płyty – Ronda, pochodzi od miasta w hiszpańskiej Andaluzji, w którym znajduje się XVIII-wieczny most. Symboliczna nazwa oznacza połączenie dwóch odmiennych, muzycznych światów, które reprezentują Mako Sica i Hamid Drake. Album został wydany na winylu i kasecie magnetofonowej w USA, 28 lipca 2018 roku, przez Feeding Tube Records i Astral Spirits. Polskim wydawcą będzie krakowski Instant Classic.Na płycie znajduje się 5 improwizowanych utworów, które dzięki niezwykle bogatemu instrumentarium, przenoszą nas w fascynujące, mistyczne, muzyczne przestrzenie. Grający na gitarze Przemek, sięga również po trąbkę, która nadaje muzyce łagodny, jazzujący ton. Dodatkowy instrument stanowi bliskowschodni zaśpiew Brenta, który uwielbiam. Pełne emocji granie pochłania słuchacza, fundując mu niezwykłą podróż po przenikających się gatunkach muzycznych i nowych pomysłach na brzmienie. Niesamowity zespół i genialny muzyk wydali bardzo dobrą, wspólną płytę. Mam nadzieje, że to dopiero początek ich współpracy. Polecam !!!

 

 

 

Continue reading

Morbid Evils – Deceases (2017)

Morbid Evils to fińskie trio powstałe w 2014 roku, w Turku. Tworzą je: Keijo Niinimaa (gitara i wokal), Kalle Karjalainen (gitara i drugi wokal) i Timo Niskala (perkusja). Kapela została założona przez Kejio Niinimaa – wokalistę grindcorowej formacji Rotten Sound. Tworzących Morbid Evils muzyków połączyła nienawiść do całej ludzkości oraz miłość do potwornie ciężkich, granych w ślimaczym tempie riffów. Początkowo panowie grali w czteroosobowym składzie, z basistą Tero Nordlundem. Aktualnie instrumentarium stanowią dwie gitary i perkusja. Brak gitary basowej nie jest w stanie zaszkodzić ani muzyce, ani miażdżącemu brzmieniu formacji. Najnowszy album – „Deceases” jest drugim dużym wydawnictwem Finów, po debiutanckim – ” In Hate with the Burning World” (2015). Płyta ukazała się 25 sierpnia 2017 roku w lokalny labelu Svart Records (Oranssi Pazuzu, Death Hawks, Acid King, Throat, Atomikylä itd.). Większość materiału nagrano na żywo, czyli na tzw.przysłowiową „setę”. Frontman Kejio N. o kapeli mówi tak – „Mamy odludny światopogląd, a naszym celem jest tworzenie dźwięków wciągających słuchacza w ogniste kanały, w których nie ma nadziei na przyszłość”. Muzyka, którą raczą nas Finowie z Morbid Evils to potężna dawka mizantropijnego, potwornie ciężkiego, wolnego sludge, doom i death metalu. Dla mnie to jeden z najciężej grających zespołów na naszym globie. Można ich śmiało postawić obok takich kapel jak: Primitive Man, Sleep, Electric Wizard, With The Dead. Płyta dla ludzi kochających muzykę, która nie bierze jeńców i miażdży słuchacza ciężarem. Polecam !!! 

 

 

Continue reading

Dairy Classics – Early Adopters (2017)

Dairy Classics to postpunkowe trio działające na londyńskiej scenie DIY. Początkowo kapela była duetem, w którego skład wchodzili: Matthew Silcox (wokal, róg altowy i perkusja) oraz Dave Moran (gitara i drugi wokal). Później dołączył do nich perkusista Harvey Brown. Muzyka z „Early Adopters” to kontynuacja ich płyty demo „Regional Features”. Nośnikiem, na którym panowie postanowili wydać pierwszy materiał jest kaseta magnetofonowa. Muzykę na „Early Adopters” nagrano w marcu 2017 roku, podczas jednodniowej sesji w Sound Savers, a wydano 28 lipca w londyńskim labelu Blank Editions Records. Na kasecie znalazło się 14 utworów utrzymanych w minimalistycznej stylistyce postpunkowej. Anglicy zahaczają w swej twórczości równocześnie o no wave, gdzie szarpana nerwowo gitara rozjeżdża się, dając efekt rozstrojenia. Smaczku dodaje nietypowy dla takiego gatunku muzycznego instrument, czyli róg altowy, który słyszymy w kilku numerach. Muzyka Dairy Classics nie jest może odkryciem, ale sprawia mi sporo radości i polecam ją wszystkim z czystym sumieniem.

 

 

 

Continue reading